<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>

<rss version="2.0" 
   xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
   xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
   xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
   xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
   xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
   xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
   xmlns:creativeCommons="http://backend.userland.com/creativeCommonsRssModule">
<channel>
    <title>mkey's Fantasy</title>
    <link>http://fantasy.mkey.info/</link>
    <description>To co do głowy przyjdzie</description>
    <dc:language>pl</dc:language>
    <generator>Serendipity 1.4.1 - http://www.s9y.org/</generator>
    <pubDate>Tue, 17 Aug 2010 23:10:11 GMT</pubDate>

    <image>
        <url>http://fantasy.mkey.info/templates/bulletproof/img/s9y_banner_small.png</url>
        <title>RSS: mkey's Fantasy - To co do głowy przyjdzie</title>
        <link>http://fantasy.mkey.info/</link>
        <width>100</width>
        <height>21</height>
    </image>

<item>
    <title>BYŁEM IMPERATOREM</title>
    <link>http://fantasy.mkey.info/archives/4-BYLEM_IMPERATOREM.html</link>
            <category>Byłem Imperatorem</category>
    
    <comments>http://fantasy.mkey.info/archives/4-BYLEM_IMPERATOREM.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://fantasy.mkey.info/wfwcomment.php?cid=4</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://fantasy.mkey.info/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=4</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (mkey)</author>
    <content:encoded>
    &lt;p style=&quot;text-align:justify;&quot;&gt;Świt... Szary chłód wciska się przez każdą szczelinę płaszcza. Poranna rosa... jakże piękna w słoneczny poranek... Odbiera reszki ciepła, które uchodzi niczym woda... Woda dająca życie, woda kojąca ból wysysa resztki ocalałego ducha.&lt;br /&gt;
W ciele umęczonym... W ciele pragnącym ciepła...&lt;br /&gt;
Czekającego wschodzącego słońca, które by ogrzało chociażby tylko duszę...&lt;br /&gt;
Lecz te mimo, że wysoko już stojące nie może się przebić przez całun mgły...&lt;br /&gt;
Spowijającej moczary... Jakby żywej... Z tysiącem macek chwytających każdy niemrawy promień słońca próbujący się przedostać do zmarzniętego błota...&lt;br /&gt;
Do ciała prawie już martwego...&lt;br /&gt;
Gdzieś w głębi tylko tli się płomyk tak nikły...&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://fantasy.mkey.info/archives/4-BYLEM_IMPERATOREM.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;BYŁEM IMPERATOREM&quot;&lt;/a&gt;
    </content:encoded>

    <pubDate>Wed, 18 Aug 2010 00:55:52 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://fantasy.mkey.info/archives/4-guid.html</guid>
    <creativeCommons:license>http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/3.0/</creativeCommons:license>
</item>
<item>
    <title>GRANICA</title>
    <link>http://fantasy.mkey.info/archives/3-GRANICA.html</link>
            <category>Przez granicę</category>
    
    <comments>http://fantasy.mkey.info/archives/3-GRANICA.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://fantasy.mkey.info/wfwcomment.php?cid=3</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://fantasy.mkey.info/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=3</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (mkey)</author>
    <content:encoded>
    &lt;p style=&quot;text-align:justify;&quot;&gt;Z dala słychać było tętent wielu koni. W tym miejscu na pewno to nie wróżyło nic dobrego. Kto tędy mógłby podróżować? A tym bardziej konno... Tymi górskimi ścieżkami gdzie nawet na piechotę ciężko było chodzić... Jeżeli ktoś tędy jechał konno i to w takim tempie to musiał być tylko pościg... No może jeszcze przemytnicy, którzy byli właściwie prawdziwymi panami tych gór. Niby do granicy królestwa było jeszcze wiele dni drogi to władza króla Jagana była tylko nominalna. Tu nawet najemnicy z twierdzy Północ za często się tu nie zapuszczali. Iluż to już całych drużyn znaleziono  na dnie przepaści. Zbyt wąskie ścieżki, zbyt strome podejścia. Pieszo jeszcze do pokonania i to z wielkim trudem szczególnie w miejscach gdzie gdyby nie łańcuchy przykute do skał przez anonimowych podróżnych przejścia by nie było... Tu rządzili tylko przemytnicy korzeni kraga. Korzeni dających zapomnienie... Ostatnimi czasy mikstury z owego korzenia z wyglądu tak zwyczajnego stały się bardzo popularne. Nie ma się czemu dziwić... Czasy były ciężkie... Nieustanne starcia na wschodniej granicy królestwa niejedno miasto pogrążyły w głodzie... Nie jedna wiś spalona... Wszędzie starcy... A gdy ktoś młody i cudem nie wcielony do Wielkiej Armii Królewskiej pozostawał w mieście to najczęściej sięgał po kraga. Żeby nie widzieć umierających na ulicach straszliwą śmiercią... Niestety jak to zwykle bywa tam gdzie wojna tam i zaraza... Ludzie mówią, że to nie jest zwykła zaraza jakie już wielokrotnie pustoszyły kraj. Mówią, że to magowie ze wschodu zesłali gorączkę by wyniszczyła ojczyznę Ganida. Ojczyznę, która się go wyrzekła... &lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://fantasy.mkey.info/archives/3-GRANICA.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;GRANICA&quot;&lt;/a&gt;
    </content:encoded>

    <pubDate>Sun, 15 Aug 2010 00:14:53 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://fantasy.mkey.info/archives/3-guid.html</guid>
    <creativeCommons:license>http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/3.0/</creativeCommons:license>
</item>
<item>
    <title>WYBRZEŻE SKÓR</title>
    <link>http://fantasy.mkey.info/archives/2-WYBRZEZE_SKOR.html</link>
            <category>Wybrzeże Skór</category>
    
    <comments>http://fantasy.mkey.info/archives/2-WYBRZEZE_SKOR.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://fantasy.mkey.info/wfwcomment.php?cid=2</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://fantasy.mkey.info/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=2</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (mkey)</author>
    <content:encoded>
    &lt;p style=&quot;text-align:center;&quot;&gt;***&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align:justify;&quot;&gt;– Ziemiaaa!! – &lt;br /&gt;
 Dreuhg Verhelle zwany też Gaahir Uhben Hir (Śmierć Krocząca Do Ciebie) usłyszał przeciągły okrzyk, na który tak czekał z utęsknieniem. &lt;br /&gt;
 – Nareszcie! Koniec podróży. Wreszcie odpocznę. – szepnął. &lt;br /&gt;
 Naprawdę miał już dość tego kołysania, szumu wściekłego morza otaczającego ich stateczek już od prawie trzech miesięcy. A kiedy ostatni raz widział Wybrzeże? Prawdę mówiąc to w rodzinnych stronach nie był coś koło trzech lat. &lt;br /&gt;
 Tak. Trzy lata minęły od czasu, kiedy Książe Drahnar wezwał go na dwór w Dilione by skorzystać, zgodnie z przysięgą, którą Dreuhg złożył siedem lat temu, że gdy przyjdzie potrzeba, aby Dwór książęcy bronić stawi się na zamku. &lt;br /&gt;
&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://fantasy.mkey.info/archives/2-WYBRZEZE_SKOR.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;WYBRZEŻE SKÓR&quot;&lt;/a&gt;
    </content:encoded>

    <pubDate>Thu, 17 Sep 2009 01:12:31 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://fantasy.mkey.info/archives/2-guid.html</guid>
    <creativeCommons:license>http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/3.0/</creativeCommons:license>
</item>
<item>
    <title>ELIA</title>
    <link>http://fantasy.mkey.info/archives/1-ELIA.html</link>
            <category>Elia</category>
    
    <comments>http://fantasy.mkey.info/archives/1-ELIA.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://fantasy.mkey.info/wfwcomment.php?cid=1</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://fantasy.mkey.info/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (mkey)</author>
    <content:encoded>
    &lt;p style=&quot;text-align:center;&quot;&gt;***&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;p style=&quot;text-align:justify;&quot;&gt;Elia uniosła głowę z nad kotła zwisającego nad paleniskiem. Jej uwagę przykuł hałas dochodzący spoza namiotu. Na zewnątrz słychać było szczekanie psów, jazgot rozwydrzonej dzieciarni i coś jakby tętent końskich kopyt. Zastanowiła się. Przecież ich konie pasły się o dzień drogi od obozowiska, po cóż mieliby sprowadzać między namioty. Wymarsz dopiero za dwa księżyce. Dopiero wtedy zaczną się przenosić, zresztą, jak co roku, na południe. Do cieplejszych rejonów Równiny, tam gdzie zaczynają się Lasy Mrocznego Maga. Zima tam jest o wiele lżejsza, może to wpływ drzew, może one chronią przed Szarym Wiatrem, a może to wpływ Maga, co ponoć zamieszkuje w samym środku Lasu. Nikt z ich plemienia jeszcze go nie widział, ale ludzie gadają, że żyje tam i lasu swego dogląda. Dziewczyna, zaniepokojona podniosła się, przewiesiła kociołek nad skraj ognia tak aby się potrawa z zajęcy nie zmarnowała. To byłby wstyd jakby się mięso przypaliło, a jakie marnotrawstwo. Szczególnie teraz, gdy trzeba na podróż zapasy zacząć zbierać. Rozgrzebała żar ogniska, spojrzała pod pokrywkę. Wyszła przed namiot.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://fantasy.mkey.info/archives/1-ELIA.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;ELIA&quot;&lt;/a&gt;
    </content:encoded>

    <pubDate>Thu, 17 Sep 2009 00:41:10 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://fantasy.mkey.info/archives/1-guid.html</guid>
    <creativeCommons:license>http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/3.0/</creativeCommons:license>
</item>

</channel>
</rss>
